Latarnia morska na Rozewiu

Wiele osób zwiedzanie Polski odbywa w sposób tematyczny np. odwiedzając wszystkie parki narodowe, czy szlakiem Tatarów. Polskie latarnie morskie utworzyły wspólny produkt turystyczny – szlak latarni, gdzie w każdej można zdobyć pieczątkę, która uprawnia do zniżek w kolejnych odwiedzanych punktach.

Wśród 17 latarni na polskim wybrzeżu jedna jest specyficzna, ponieważ leży na najdalej na północ wysuniętym skrawku Rzeczypospolitej. Mowa oczywiście o latarni na przylądku Rozewie. I nie jest to do końca oczywiste, ponieważ istnieją tam dwa obiekty – stara, czynna oraz nowa, nieczynna. Ta, którą obecnie zwiedzamy pochodzi z 1822 roku i przeszła dwie modernizacje – w 1910 i w 1978 roku. Ma ponad 30 metrów wysokości. W latarni mieści się muzeum (filia Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku), w którym wyeksponowano stare urządzenia np. stary reflektor z lat 20-tych, czy światła nawigacyjne, modele dawnych latarń zaczynając od sławnej starożytnej na wyspie Faros oraz przedstawiono historię placówki. Warto również przyjrzeć się tablicy pamiątkowej Leona Wzorka, który jako latarnik nie opuścił stanowiska we wrześniu 1939, za co został stracony. Oprócz samej latarni zwiedzać można starą maszynownię z generatorem i maszyną parową oraz piekarnio-wędzarnię służącą zaopatrzeniu rodziny strażników światła.

Pierwsze wzmianki o punkcie nawigacyjnym w tym miejscu pochodzą z XV wieku, ale dopiero w 1696 roku zaznaczono na mapie latarnię. Wiąże się z nią także późniejsza legenda według której na pobliskim "czarcim kamieniu" rozbił się w XVII wieku szwedzki statek. Jedyną osobą, która ocalała była córka kapitana. Za punkt honoru postawiła sobie co noc palić ognisko na wzniesieniu i ostrzegać żeglarzy. Po niej strażnikami ognia zostali jej synowie i wnukowie. Udokumentowaną historię latarników znamy dopiero od 1900 roku. Latarnia z prawdziwego zdarzenia stanęła dopiero w 1807 roku, po wielu wypadkach zatrzymania na mieliźnie okrętów, które pomyliły Rozewie i Hel. Taki był również powód budowy drugiej wieży – podwójne światło miało jednoznacznie określać, że jest to Rozewie. Nowy obiekt stracił znaczenie w 1910 roku po unowocześnieniu starej latarni.

Pobliskie Rozewie ma ubogą bazę noclegową i gastronomiczną. W sam raz na przekąskę w trakcie wycieczki, ale raczej nie na dłuższy pobyt. Gdzie w takim razie warto zatrzymać się na nocleg? Chłapowo leży zaledwie trzy kilometry od latarni i oferuje wiele kwater prywatnych, hoteli i pensjonatów (noclegi Chłapowo). Dojście plażą nie nastręcza większych problemów, a spacer brzegiem morza na ogromne walory krajobrazowe i zdrowotne. Ma też więcej atrakcji i bardziej piaszczystą plażę. Dlatego najlepiej zatrzymać się w Chłapowie i zrobić sobie jednodniową wycieczkę na przylądek Rozewie.

2 przemyślenia nt. „Latarnia morska na Rozewiu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>