Poznaj sekrety Lublina

Lublin to niezwykłe miasto, które kryje przede wszystkim bogatą historię. Aby w pełni ją poznać, koniecznie trzeba zwiedzić Muzeum Lubelskie, które ma całkiem sporo oddziałów. Warto przede wszystkim udać się do Muzeum Historii Miasta Lublina. Mieści się ono w zabytkowej średniowiecznej Bramie Krakowskiej, która niegdyś strzegła Starego Miasta. Muzeum ma aż pięć kondygnacji, na których pokazano historię od VI aż do XX wieku. Ekspozycje składają się ze zbiorów archeologicznych, obrazów, wyrobów rzemieślniczych, dokumentów, zdjęć itp. Pierwsza kondygnacja to oczywiście najstarsze dzieje Lublina. Można zobaczyć tu przede wszystkim cenną kopię przywileju lokacyjnego, dzwon zegarowy i kafle. Kolejna kondygnacja prezentuje historię aglomeracji od lokacji aż do XVII wieku. Ekspozycja zawiera przede wszystkim archiwalia, fragmenty wodociągu, renesansowe kafle i wspaniały Krzyż Trybunalski. Na trzeciej kondygnacji ukazano dzieje Lublina od XVII do do XIX wieku. Turyści podziwiać mogą piękne zegary kaflowe, klucze miasta, obrazy i pamiątki po powstaniach. Z kolei czwarta kondygnacja to XIX i XX wiek. Można zobaczyć tam portrety mieszkańców, fotografie, zbiory związane ze szkolnictwem, reklamówki dawnych lubelskich firm, przedmioty więźniów. Natomiast piąta kondygnacja to przede wszystkim przedwojenny Lublin oraz piękna panorama miasta, którą można zobaczyć "na żywo".

Warto także zwrócić uwagę na umieszczony w Bramie Krakowskiej dzwon zegarowy, który pochodzi z XVI wieku. Na Starym Mieście znajduje się także Muzeum Literackie im. Józefa Czechowicza. Ono również jest oddziałem Muzeum Lubelskiego. Znajdują się tu przede wszystkim eksponaty związane z życiem i działalnością Czechowicza, ale także innych lubelskich pisarzy. Można tu zobaczyć liczne rękopisy, wydawnictwa, materiały naukowe itd. Najciekawsze są chociażby rękopisy Juliana Tuwima, fotografie, stare czasopisma i księgozbiór, który liczy około 10000 pozycji. Główna wystawa muzeum nosi nazwę: "Józef Czechowicz – 1903-1939". Dla osób, które chcą bardziej poznać to piękne miasto, noclegi są dostępne w pobliżu muzeów. Warto zatem zatrzymać się tu na dłużej niż tylko jeden dzień. Zabytków, muzeów oraz innych atrakcji nie brakuje, a każdy na pewno znajdzie coś, co go szczególnie zainteresuje.

Balloon Festival Krzyżowa

Lecieć balonem aż do nieba… No tak się nie da, ale lot na niższej wysokości również dostarcza niesamowitych wrażeń. Warto chociaż raz w życiu polecieć balonem, aby doświadczyć niezwykłego uczucia latania.

Co prawda w tym roku Ballon Festival Krzyżowa 2016 już się odbył, jednak duże zainteresowanie na pewno zachęci organizatorów do ponownego utworzenia wydarzenia, a wtedy po prostu trzeba skorzystać z nadarzającej się okazji. Turyści rezerwujący noclegi w Krzyżowej mieli możliwość zobaczenia nad głowami wielu barwnych kul. 26 kolorowych i pięknych balonów ogrzanych gorącym powietrzem wzniosło się w niebo razem z ich właścicielami pochodzącymi z Francji, Czech, Litwy, USA, Niemiec i Polski. Frajdę z festiwalu mieli nie tylko zawodnicy, ale także turyści, którzy mogli oglądać przeprowadzone zawody i uczestniczyć w zabawie zorganizowanej dla publiczności. Była to już druga edycja Balloon Festival Krzyżowa, więc swoją obecnością zaszczycili ją utytułowani piloci z różnych stron świata. Zmagania zawodników zostały przygotowane w Krzyżowej, Dzierżoniowie i Wałbrzychu, a piloci mieli za zadanie przelecieć także nad zamkiem Książ.

Dlaczego na organizatora festiwalu wybrano wioskę Krzyżowa? Otóż miejsce jest idealne do latania, ponieważ nie istnieją tu ograniczenia w przestrzeni powietrznej, które mogłyby uszkodzić balony. Ponadto wzięto również pod uwagę kwestie organizacyjne i to, że w zespole pałacowym w Krzyżowej znajduje się świetna baza noclegowa dla załóg i turystów, a także duży parking samochodowy i miejsce do startów oraz pokazów balonów. Zaletą małej miejscowości jest to, że wszystko co jest potrzebne uczestnikom wydarzenia znajduje się w bliskiej odległości od siebie, a jedynym mankamentem jest konieczność tankowania gazu w Świdnicy. Festiwal balonowy jest niezwykłym wydarzeniem, na które ściągają ludzie z wielu zakątków Polski i Europy. Organizując tego typu zjazd pasjonatów, Krzyżowa okazała się nie tylko wspaniałą miejscowością wypoczynkową, lecz także idealnym miejscem zlotów balonowych. Jeżeli tylko organizatorzy zechcą zorganizować kolejną edycję festiwalu, warto wsiąść w samochód i przyjechać tutaj na długi weekend. W końcu takie festiwale nie zdarzają się codziennie i nie w każdej miejscowości można je zobaczyć.

Pomysł na weekend – Świdnica

Wyjazd weekendowy znacznie różni się od typowego, wakacyjnego bądź urlopowego wyjazdu. Ten drugi rodzaj spędzenia wolnego czasu na celu ma przede wszystkim zregenerowanie się, nabranie sił na kolejny trudny rok w pracy bądź na uczelni. W przypadku wypadu na weekend sprawa ma się nieco inaczej. Ten nie wymaga zazwyczaj większych przygotowań, dużo rzeczy załatwić można z dnia na dzień, a sam wyjazd często ma charakter edukacyjny – mniej nam zależy na wylegiwaniu się na słońcu, a bardziej chcemy coś zwiedzić i zobaczyć.

Idealnym kierunkiem spełniającym te wymagania jest dolnośląskie miasto – Świdnica. Posiada ona bardzo bogatą i burzliwą historię, której owoce podziwiać możemy do dziś. Zaliczyć do nich należy przede wszystkim budynki o charakterze sakralnym. Wśród nich najważniejsze są: Kościół Pokoju pod wezwaniem Trójcy Świętej oraz katedra świętych Stanisława i Wacława. Ta pierwsza początkowo służyła protestantom. Powstała, obok kościołów w Jaworze i Głogowie, za zgodą Ferdynanda III. Protestanci mieli znacznie ograniczoną wolność wyznaniową, w związku z czym, gdy już dostali zgodę na budowę świątyni, chcieli, ażeby mogła ona pomieścić jak najwięcej wiernych. I tak Kościół Pokoju w swoich najlepszych czasach mógł zmieścić przeszło osiem tysięcy ludzi (z czego trzy tysiące miało miejsca siedzące). Do dzisiaj zachowały się barokowe organy, loża Hochbergów, którzy wyłożyli znaczną część pieniędzy na budowę przybytku oraz wreszcie sam ołtarz. Zamówiono go na setną rocznicę powstania kościoła i zamontowano w 1753 roku. Będąc w tym miejscu warto spojrzeć także w górę. Stropy zdobią bowiem malowidła przedstawiające sceny z życia świętych. Jest to unikat tego typu na skalę europejską i nieroztropnie byłoby go przegapić. Drugim ważnym kościołem jest wspomniana katedra. Jej wizytówką jest jedna z najwyższych wież kościelnych w Europie, licząca sto trzy metry.

A co poza budynkami sakralnymi? Jak w prawie każdym mieście, bardzo ważnym elementem jest rynek miejski. Jak zawsze stanowi on swoiste centrum kulturowe i rozrywkowe, otoczone licznymi barami i restauracjami. W samym jego centrum znajduje się gotycki ratusz, który został zaadaptowany do tej funkcji w XIII wieku, pierwotnie był domem kupieckim.

Odwiedzając Świdnicę należy zadbać także o miejsce na noc. Jeśli chodzi o noclegi, to Świdnica może zaoferować miejsce w pokojach hotelowych lub hostelach. Nawet amatorzy spania pod chmurką znajdą coś dla siebie, a konkretnie miejsce na polu namiotowym. Baza noclegowa jest rozbudowana i nie powinno być żadnych problemów z dobraniem opcji dla siebie.

Krynica latem i zimą

Krynica jest bez wątpienia jednym z najbardziej urokliwych miast południowej Polski. To piękne uzdrowisko przyciąga latem i zimą, a ta destynacja urlopowa ma swoich zwolenników nie tylko wśród kuracjuszy doceniających niezwykłe właściwości lecznicze tutejszych wód mineralnych, lecz również wśród miłośników pieszych wędrówek i cudownych krajobrazów. Miejscowość może poszczycić się położeniem w pięknym rejonie kraju, dlatego posiada dogodne warunki do aktywnego uprawiania turystyki. Amatorzy odkrywania nowych szlaków mogą skorzystać z wielu tras widokowych wytyczonych przez najpiękniejsze zakątki okolicy. Najbardziej znanym celem pieszych wycieczek jest Jaworzyna Krynicka, najwyższy szczyt w całym Paśmie. Miejsce słynie jako doskonały punkt widokowy, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama na malowniczy Beskid. Szlaki prowadzące na Jaworzynę nie wymagają dużego wysiłku fizycznego, dlatego w trasę można zabrać dzieci. Na szczycie znajduje się schronisko PTTK, w którym zmęczeni drogą turyści mogą odpocząć i zregenerować siły przed dalszą drogą. Istnieje również możliwość zakupu ciepłej przekąski oraz napoju. Na grzbiecie góry zbiegają się najważniejsze trasy oznakowane przez PTTK oraz ścieżki przeznaczone do turystyki rowerowej. Odkrywanie piękna Krynicy i okolic z perspektywy dwóch kółek jest ciekawą alternatywą dla wycieczek pieszych, gdyż oba rodzaje szlaków są świetnie przygotowane, a widoki zachwycają każdego miłośnika gór.

Warto zaznaczyć, że Jaworzyna Krynicka .. {https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaworzyna_Krynicka} jest miejscem atrakcyjnym nie tylko w sezonie letnim. To właśnie tutaj funkcjonuje bowiem jeden z największych ośrodków narciarskich w Polsce. Zimą szczyt zamienią się w prawdziwą krainę białego szaleństwa, a narciarze mogą szusować na doskonale przygotowanych stokach wyposażonych w sztuczne naśnieżanie. Dzięki takiemu rozwiązaniu można korzystać ze stacji również wtedy, gdy grubość pokrywy śnieżnej nie pozwalałaby na jazdę. Dużym plusem jest także oświetlenie działające po zmroku. Ze stoku można więc korzystać do późnych godzin nocnych, a wyśmienita zabawa nie zakończy się po zachodzie słońca. Na przyjeżdżających czekają liczne ośrodki wczasowe, które oferują noclegi w konkurencyjnych cenach >>{http://meteor-turystyka.pl/noclegi,krynica-zdroj,0.html}. Krynica jest miastem atrakcyjnym turystycznie zarówno latem, jak i zimą. Nic dziwnego, gdyż posiada niepowtarzalne walory krajobrazowe i uzdrowiskowe. Warto odwiedzić tą miejscowość o każdej porze roku.

Historia Żywca – ziemie rodu Komorowskich

W 1467 roku ród Komorowskich rodu Korczak otrzymał od króla Polski Kazimierza Jagiellończyka całe dobra żywieckie, które zostały nazwane Państwem Żywieckim. W ten sposób król chciał nagrodzić ród za pokonanie rozbójniczej działalności Skrzyńskich oraz podziękować za wsparcie wyprawy króla na Węgry. Pierwszym właścicielem Państwa był zatem Piotr Komorowski. Niestety szybko zmienił orientację polityczną i zaczął wspierać króla Węgier Macieja Korwina. Król ten zaś sprzymierzył się z zakonem krzyżackim przeciwko Polsce. Kazimierz Jagiellończyk zareagował na tą sytuację i w 1477 roku zorganizował akcję zbrojną, w której zniszczył żywiecki zamek. Komorowski uzyskał jednak przebaczenie króla i mógł dalej panować na darowanych ziemiach. Zygmunt Stary w 1512 roku zdjął z miasta czopowe, zaś cztery lata później przyznał mu przywileje, dzięki którym Żywiec mógł organizować dwa jarmarki: na święto trzech króli oraz na św. Wawrzyńca.

W połowie XV wieku w mieście wybuchł pożar. Zostały spalone drewniane zabudowania, a z razem z nimi kościół. Został on odbudowany jako murowany w latach 1515-1542, który sfinansował Jan Komorowski, zaś całość została zatwierdzona przez ówczesnego króla Polski Zygmunta Augusta. Mieszkaniec Żywca Marcin Halama darował miastu dom, w którym w 1542 roku zorganizowano szpital. Był on w kolejnych latach finansowany przez Jana Spytkę oraz Wawrzyńca Komorowskiego. Od 1548 roku w mieście tym funkcjonuje browar oraz szkoła. Została ona podpalona przez ucznia w 1676 roku, zaś jego ojciec podjął się odbudowy szkoły. Od 1564 roku Żywiec przynależał do Korony Królestwa Polskiego. Znajdował się na ten czas w województwie krakowskim, w powiecie śląskim. Polski król Stefan Batory ustanowił w 1579 roku w Żywcu jarmarki w ostatnią niedzielę przed zielonymi świątkami, a także targi, które miały miejsce w każdą sobotę. Miasto mogło również ustanawiać składy towarów: ołowiu oraz miedzi.

Do 1608 roku Komorowscy rządzili w Państwie Żywieckim. Później zostało ono podzielone między synów Krzysztofa Komorowskiego. Powstały trzy części: suska, ślemieńska i żywiecka. Niestety właściciel Mikołaj Komorowski okazał się bardzo nierozsądnym zarządcą i z powodów dużych problemów finansowych sprzedał dobra łodygowickie, a później wystawił na sprzedaż wszystko, co posiadał.

Aby zagłębić historię Żywca oraz skorzystać z jego walorów, zarówno w okresie letnim, jak i zimowym warto zawczasu zadbać o noclegi. Żywiec mimo swojej skromnej wielkości przyciąga do siebie turystów z całej Polski, którzy pragną zaczerpnąć świeżego powietrza pokonując kolejne górskie szczyty.

Kąty Rybackie – sprawdzone miejsce na wakacje

Kąty Rybackie to mała osada rybacka na Mierzei Wiślanej, jednak okolica jest naprawdę bogata w atrakcje. Znajdzie się tu coś dla każdego. Kąty Rybackie (oferty w meteorze) udostępniają również ciekawe noclegi. Każdy zainteresowany turysta wybierze miejsce, które najbardziej będzie mu odpowiadało.

Kiedy znudzi się nam plażowanie albo pogoda się pogorszy i będzie chłodno to warto się wybrać do pobliskiego parku linowego, który w swojej ofercie ma rozrywkę dla każdego, zarówno dla dzieci jak i osób dorosłych. Park istnieje tutaj od 2010 roku i łącznie w jego skład wchodzi 6 tras o różnych stopniach trudności. Trasa dziecięca liczy 85 metrów długości i ma zaledwie 12 przeszkód do pokonania, jednak najmłodszym sprawia to wiele frajdy. Najdłuższa i najtrudniejsza trasa liczy 226 metrów i 17 przeszkód w tym zjazdy tyrolskie, złośliwe belki oraz mosty zwodzone. Oprócz tego na terenie parku linowego znajduje się plac zabaw i basen z piłkami dla tych najmłodszych. Również znajdziemy tam punkty gastronomiczne oraz kawiarnie. W parku możemy wypożyczyć niezbędny sprzęt alpinistyczny, a nad bezpieczeństwem czuwają instruktorzy. Oczywiście przed każdym wejściem na trasę każdy musi obowiązkowo przejść krótkie szkolenie. Ceny za trasy są różne i wahają się od 15 do 35 złotych.

Kolejną atrakcją jest niewątpliwie wypad do Krynicy Morskiej. Znajduje się tam latarnia morska. Pierwszą latarnię w Krynicy Morskiej wybudowano w roku 1894, zaś podczas drugiej wojny światowej została wysadzona przez cofające się wojska niemieckie. Nowa latarnia istnieje tu od 1951 roku. Wieża ma wysokość 26,5 metra, ale wysokość światła ponad wodą to już 53 metry. U góry znajduje się piękna galeria i punkt widokowy dla turystów.

Również w okolicy dokładniej w Jantarze znajduje się wioska indiańska. Jest to znakomita przygoda dla dzieci. Przewodnikiem po wiosce indiańskiej jest Leszek Michalik, bardzo znany pisarz książek popularno-naukowych, a tutaj również możemy zakupić jego książki. Drugą przewodniczką jest Joanna Mazurek, jest to specjalistka od indianistyki ze Stanów Zjednoczonych, tak więc same informacje przekazane przez instruktorów już będą ciekawe. W wiosce znajduje się wiele atrakcji – rękodzieł, ubrań i przedmiotów codziennego użytku. Ceny biletów nie są drogie, jest to zaledwie 10 złotych, wioska jest otwarta tylko w sezonie letnim od 10:00 do 18:00 przez cały tydzień, co czyni ją łatwo dostępną.

Śladami bitwy gorlickiej

Bitwa Gorlicka 1915 roku to jedna z największych batalii I wojny światowej. Jednak mało kto pamięta obecnie o tym, że tak decydujące starcie, na miarę Sommy, Verdun czy Tannenbegru rozegrało się w Beskidzie Niskim, na ziemiach polskich. Przypomnieć o tym może właśnie wycieczka do Gorlic. Bitwa była decydującym momentem dla południowej części frontu wschodniego I wojny światowej. Jej genezy należy upatrywać w początkach wojny, gdy pod koniec lata 1914 r. zaczął się kształtować front pomiędzy carską Rosją i państwami Osi. O ile jednak na północy Niemcy i Austriacy odnosili znaczne sukcesy (bitwa pod Tannenbergiem), o tyle na południu Rosjanie mocno się trzymali, a nawet przesuwali linię frontu na zachód. Zima 1914/1915 r. upłynęła pod znakiem częstych ostrzałów i lokalnych potyczek w miasteczkach przyfrontowych – jednym z nich były Gorlice, które pozostawały pod okupacją rosyjską, ale już przedmieście Magdalena było w rękach C. K. Armii.

Ta sytuacja wyczerpująca dla mieszkańców, utrzymywała się przez wiosnę 1915 roku, kiedy to dowództwo wojsk Osi zdecydowało się na atak i próbę przełamania frontu. Ofensywa rozpoczęła się 2 maja 1915 roku o godz. 6:00 rano ostrzałem artyleryjskim z okolicy Gorlic, Łużnej i Sękowej. Po kilkugodzinnej kanonadzie wojska austriackie wdarły się do miasta, które po kilku dniach zostało ostatecznie odbite. Walki w Gorlicach zapoczątkowały ofensywę wojsk Osi, które nabrały w maju wielkiego rozpędu i w lecie dotarły aż w okolice Lwowa. Zarówno Gorlice jak i okoliczne wsie oraz wzgórza, są pełne pamiątek po tragicznych dniach 1915 r. Przede wszystkim są to cmentarze wojenne – ich liczbę szacuje się na ponad 200. Największy i najsłynniejszy z nich znajduje się na wzgórzu Pustki w Łużnej. Ponadto w Gorlicach umieszczono szereg tablic pamiątkowych, a liczne eksponaty związane z bitwą są wystawione w muzeum nieopodal rynku. Wspomnienia dawnych dni ożywają szczególnie co roku z pierwszych dniach maja, kiedy mają miejsce liczne wydarzenia upamiętniające bitwę, a ulicami Gorlic chodzą grupy rekonstrukcyjne w strojach z epoki, które następnie udają się do Sękowej aby odegrać epizod z bitwy 1915 r. Warto znać historię. I właśnie dlatego trzeba odwiedzić Gorlice. Baza noclegowa w mieście jest dobrze rozbudowana – pensjonaty, hoteliki, a nawet prywatne kwatery zapewniają spokojne i komfortowe noclegi dla turysty. Nie ma zatem na co czekać, ale trzeba wyruszyć do Gorlic by poczuć na własnej skórze historię tego niezwykłego miasta.

Ciekawostki o wiosce Chłopy

Nad polskim morzem wiele jest ciekawych miejsc, ale nie wszystkie były już planem zdjęciowym dla polskich filmów. Tego momentu doczekały się jednak Chłopy, nadmorska wieś letniskowa położona na Wybrzeżu Słowińskim, w gminie Mielno. Do tej pory kręcono tu dwa filmy. W 2005 odbyły się w Chłopach zdjęcia do „Ody do radości” Macieja Migasa (a dokładniej do części zatytułowanej „Morze”), zaś w 2008 – do „Miłości na wybiegu”. W każdym z tych filmów dostrzeżemy różne charakterystyczne elementy, które pozwolą nam rozpoznać miejsce akcji. W „Odzie do radości” są to na przykład kutry rybackie (z oznaczeniem CHY czyli „Chłopy"), charakterystyczna miejscowa zabudowa oraz fragment ulicy kapitańskiej (zakręt pomiędzy Bosmańską, a Żeglarską). W „Miłości na wybiegu” zaś możemy zobaczyć plażę w Chłopach, wieżę kościoła w pobliskim Sarbinowie, a także latarnię morską w Gąskach.

Poza tym Chłopy są jednak bardzo spokojną i cichą miejscowością, w której możemy obcować z naturą, a także uwolnić się od stresu. Nie jest to typowy, zatłoczony kurort, dlatego wszyscy ci, którzy nie lubią tłoku, tutaj znajdą wytchnienie. Oczywiście, w miejscowości istnieje rozbudowana i różnorodna baza noclegowa. Liczne pensjonaty i prywatne kwatery przyjmują gości oraz zapewniają im noclegi >>{http://meteor-turystyka.pl/noclegi,chlopy,0.html}. Chłopy pochwalić się mogą także wieloma atrakcjami, typowymi dla nadmorskich miast. Jako, że jest to praktycznie od początku osada rybacka, znajdziemy tu przystań rybacką. Ta obecna powstała w 1994 roku. W jej skład wchodzi dalba wyciągowa, plaża do bazowania łodzi oraz akwarium. W porcie możemy przyjrzeć się bliżej pracy rybaków, a także kupić świeżo złowioną rybę prosto z boksu rybackiego. Oczywiście, istnieje tutaj także kąpielisko morskie „Chłopy 214”, które obejmuje 100 metrów linii brzegowej. Niedaleko zaś możemy się przejść po drewnianym molo. Powstało ono całkiem niedawno, bo w 2015 roku, od samego początku jednak cieszy się dużym uznaniem wśród turystów. Sama zaś miejscowość istnieje już od około XIII wieku. Wtedy jeszcze było to „Borowo” – z racji licznych i rozległych borów w okolicy. Potem przez wiele lat wioska funkcjonowała pod niemiecką nazwą Bauerhufen – aż do 1945 roku. Oficjalnie zmieniono jej nazwę na polską dopiero w 1948 roku – i od tamtej pory właśnie są to Chłopy. Do dziś zachował się tradycyjny układ osady rybackiej, wraz z zabytkowymi, XIX-wiecznym domami, które są ozdobione ludowymi malowidłami.

Wakacyjna Ustka

Jeśli nie wiecie co zrobić z wolnym czasem, jak spędzić tegoroczny urlop to mamy dla was fantastyczną propozycję. Jest to miejsce, gdzie każdy z was nabierze dystansu do rzeczywistości, gdzie będziecie mogli naładować akumulatory i w końcu poczujecie, że żyjecie. O jakiej miejscowości mowa? Czy to możliwe, że taki punkt znajduje się na mapie Polski? Ależ owszem. To Ustka.

Ustka to miejscowość znajdująca się w województwie pomorskim, nad Morzem Bałtyckim. Właśnie jej niebanalne położenie sprawia, że jest tak wartym odwiedzenia letniskiem. Aby do niej dojechać należy kierować się na Słupsk. Następnie znaki wskażą wam właściwą trasę.

To co przyciąga niebywałą ilość turystów to przepiękne plaże znajdujące się w tej miejscowości. Jasny piasek przypomina ten rodem z ciepłych krajów, a przepiękne zachody i wschody słońca powodują uśmiech na twarzach wszystkich. Co istotne, Ustka jest przystosowana do przyjmowania turystów w każdym wieku. Wszyscy znajdą tutaj dla siebie zajęcie. Zarówno osoby starsze, rodziny z dziećmi oraz studenci. Począwszy od spacerów po słynnej już promenadzie, na imprezach np. w klubie Baya kończąc. Nie ma potrzeby zamartwiania się nawet złą pogodą. Istnieje wiele możliwości, aby fajnie spędzić czas, nawet gdy pada deszcz.

Jednym z punktów wartych odwiedzenia jest Mini Muzeum Morskie, które znajduje się przy ulicy Limanowskiego. Tuż obok znajduje się latarnia morska (budynek z czerwonej cegły), która od 15 listopada 1945 roku pomaga w nawigowaniu do portu wszelkim obiektom morskim. Wracając do muzeum – znajduje się ono na otwartej przestrzeni, najważniejszymi eksponatami, które możemy obejrzeć są: kotwica admiralicji (obecnie nie używa się tego rodzaju kotwic), fragment stępki żaglowca, stewę rufową (przyrząd służący do fachowego przymocowania jarzma steru) oraz fragment szyny kolejowej, która jest pozostałością po infrastrukturze portowej.

W internecie możecie znaleźć kamerki, które pokażą wam jak wygląda Ustka w danym momencie, jaka jest pogoda i jak bawią się ludzie. Nie ma się nad czym zastanawiać. Przyglądnijcie bazę noclegową {meteor-turystyka.pl}, zarezerwujcie to co wam odpowiada, pakujcie walizki i przybywajcie. Z pewnością nie będziecie żałować. Atrakcji jest tutaj pod dostatkiem. Nie tylko dla młodych…

Rogalowe Muzeum w Poznaniu

Poznański Rogal Świętomarciński to chyba najsłynniejszy rogal w Polsce. Jest to też prawdziwa duma Poznania, którego sława dorównuje sławie toruńskich pierników, czy krakowskich obwarzanków. Oczywiście Rogal Świętomarciński najlepiej smakuje w dniu świętego Marcina, czyli 11 listopada. Jednak jeśli akurat przyjedziemy do Poznania w inny dzień, też warto skosztować ten smakołyk (uwaga, jest naprawdę bardzo słodki), który dostępny jest w każdej szanującej się poznańskiej cukierni. Prawdziwą gratką dla miłośników poznańskiego przysmaku oraz dla fanów Poznania w ogóle, jest Rogalowe Muzeum.

Rogalowe Muzeum poświęcone jest poznańskim tradycjom oraz kulturze. Każdy, kto chce poznań specyfikę Poznania, jego symbole oraz gwarę, koniecznie musi zawitać w jego progi. Do muzeum trafić łatwo, mieści się ono w sercu miasta – na Starym Rynku, w jednej z lepiej zachowanej renesansowej kamienicy, której wystrój pochodzi z okresu renesansu. Z okien muzeum można podziwiać ratuszową wieżę ze słynnymi koziołkami. Dodatkowym atutem takiego położenia, jest łatwy dojazd do muzeum, niezależnie od rejonu miasta, w jakim wybierzemy miejsce noclegowe (Poznań – www dla turysty).

Rogalowe Muzeum (muzeum – www), to przykład muzeum interaktywnego. Można tu zapoznać się ze sposobem produkcji słynnego rogala, ale także dowiedzieć się wiele na temat gwary poznańskiej, czy poznańskich koziołków z ratuszowej wieży. Muzeum ma w swej ofercie dwa rodzaje pokazów. Pokaz rogalowy trwa około 45 minut i dotyczy szeroko pojętej historii rogala oraz elementów gwary poznańskiej. Pokaz rogalowy z koziołkiem jest rozszerzone o historię koziołków.

Pokazy odbywają się w określonych godzinach. Bilety należy kupić przed pokazem, możliwa jest wcześniejsza ich rezerwacja. Bilet na pokaz rogalowy kosztuje od 12 do 14 zł, a pokaz rogalowo-koziołkowy od 14 do 16 zł. Cena zależy od wieku zwiedzającego. W cenie jest zawarta degustacja Rogali Świętomarcińskich.